|
Metamorfoza mężczyzny
Dodano:
2010-01-28 12:00:17
Ulicami europejskich miast przemieszczają się mężczyźni, jedni całkiem zwykli, inni niezwyczajni, jedni całkiem prości a drudzy nie bojący się wyzwań i zakładający stylową biżuterię. Czasy, kiedy na męską biżuterię składała się złota obrączka i zegarek mijają a zaczyna się czas, kiedy to mężczyźni zaczynają interesować się błyskotkami charakterystycznymi dawniej jedynie dla kobiet.
Jak wynika z danych opublikowanych przez dziennik amerykański ponad 10% zysków w sklepach jubilerskich pochodzi z męskich ozdób. Warto się zatem zastanowić czy i do naszych sklepów nie wprowadzić męskiej biżuterii. Największym zainteresowaniem wśród panów Europy cieszą się naszyjniki, kolczyki i pierścienie głównie przypominające dawne sygnety. Każda biżuteria zarówno złota jak i srebrna nie jest przeznaczona wyłącznie dla płci pięknej, mężczyźni, którzy są chętni do jej noszenia nie powinni być uważani za zniewieściałych.
Od zawsze mężczyźni nosili sygnety, bransolety czy łańcuchy, jednak należy pamiętać, iż aby mężczyzna wyglądał elegancko nie może obwiesić się biżuterią jak choinka ale należy tutaj zachować umiar i harmonię. Męskie błyskotki w przeciwieństwie do tych zakładanych przez kobiety powinny delikatnie podkreślać strój a przy tym być stylowe i oryginalne.
Niekwestionowanym liderem męskiej biżuterii, który nie budzi żadnych kontrowersji jest obrączka. Dawniej zwykła i gładka a teraz niejednokrotnie młodzi małżonkowie poszukują czegoś więcej, czegoś co będzie przyciągało wzrok i odzwierciedlało ich własne ja. Męskie obrączki są zazwyczaj gładkie wykonane z białego lub żółtego złota. Na świecie licznym powodzeniem cieszą się te wzory z grawerem, brylantami czy jakimś niewielkim dodatkiem. Miejmy nadzieję, że w Polsce już niedługo też tak będzie i najwięksi projektanci biżuterii zainteresują się tym trendem.
Do tej pory męskie nadgarstki ozdabiane były tylko markowymi zegarkami, jednak czas to zmienić. Zegarki powoli są wypierane przez bransolety, które różnią się od damskich bowiem mają pokazywać klasę u mężczyzny, a nie błyszczeć jak to przeważnie jest u kobiety. W sklepach Europy Zachodniej dominują ozdoby ze stali nierdzewnej często komponowane z różnymi metalami oraz gumą. Jeśli Polacy sięgają po tego typu biżuterię jest ona raczej złota lub srebrna z grubym splotem.
Większość jubilerów twierdzi zgodnie, iż zachodnia tradycja nie zagości na stałe w Polsce, bowiem Polacy to tradycjonaliści, których bardzo trudno przekonać do czegoś nowego. Jedynie młodzi mężczyźni chcący się odróżniać od pozostałej masówki decydują się na ozdoby z rzemieni przeplatane jakimiś niewielkimi kamieniami. I to chyba maksimum jakie jesteśmy w stanie osiągnąć w tej kwestii. Jednak może uda się w jakiś sposób wprowadzić nowości na rynek Polski, a znajdą się tacy, którzy chętnie będą wyglądać inaczej niż wszyscy wokoło.
Jeśli chodzi natomiast o ozdabianie szyi to Polaków w tej kwestii mało kto prześcignie. Wielu mężczyzn nosi bowiem łańcuszki z medalikami lub krzyżykami jak również rzemyki z drobnymi zawieszkami. Polacy nie widzą nic nadzwyczajnego w noszeniu ozdób na szyi w postaci łańcuszków, już mali chłopcy są nimi obdarowywani w momencie przystąpienia do Pierwszej Komunii Świętej.
W Polsce trudno będzie przekonać mężczyzn do założenia kolczyków. W naszym społeczeństwie istnieje przekonanie, iż ozdoby tego typu nie mają nic wspólnego z elegancją, a raczej są żałosne. Obowiązuje przekonanie, że elegancja to brak przesady. Każdy mężczyzna powinien pozostawać wierny sobie i żyć zgodnie z własnymi przekonaniami. Mieć własny styl odróżniający go od innych i wybrać jakiś jeden dodatek, któremu pozostanie wierny, bowiem jak wiadomo elegancja przejawia się w drobiazgach.
|